środa, 9 czerwca 2010

"Miłość z bazylią w tle" Nika Jabłonowska


"-Czy mogę prosić pana młodego? - stanęła przed nim w powabnej, morelowej sukience. Zeczęli tańczyć. Włożyła w to tango całą duszę. Pragnęła, żeby zapamiętał ten moment na zawsze. Lekcje z Giovannim przyniosły korzyść, ale tam była tylko technika. Teraz w dniu swojego ślubu, objęta przez kochanego mężczyznę i ośmielona szampanem prawie unosiła się nad parkietem..."

Udało mi się szybko przeczytać, co ostatnio (od urodzenia Leny) rzadko mi się zdarza.
Ciepły, wzruszający współczesny romans... Książka godna polecenia.

Brak komentarzy: