W środę byłam na koncercie Seal'a w Sali Kongresowej. Było rewelacyjnie! 2 godziny muzyki non stop. Seal ma mega energię i cudowny głos :D Najlepszy koncert na jakim byłam :D
Tutaj na zdjęciu Seal między publicznością :)
sukienka - H&M sh, torebka - guess, kolczyki - kruk i buty -sh
Pierwszy utwór If i'm any closer
Killer - Seal zszedł z sceny do publiczności !!! Bez ochrony! i można było przybić mu piątkę :D



4 komentarze:
uwielbiam koncerty.. niedawno byłam na Sigur Rós. to są całkiem inne doznania, niż słuchanie muzyki z głośników... ;))
a ja tak strasznie boję się tłumów, że koncerty omijam szerokim łukiem. ps. ślicznie wyglądałaś :)
Świetnie wyglądałaś :))Piękna sukienka i świetna koperta;)pozdrawiam serdecznie :*
dziękuję :)
ja też nie przepadam za ściskiem, ale na balkonie nie było tłocznie :)
Prześlij komentarz